XVIII Wroclaw Industrial Festival


XVIII Wroclaw Industrial Festival
Kiedy:
7 Listopad 2019@19:00 – 10 Listopad 2019@23:45
2019-11-07T19:00:00+01:00
2019-11-10T23:45:00+01:00
Gdzie:
STARY KLASZTOR
Jana Ewangelisty Purkyniego 1
50-155 Wrocław
Polska
Koszty:
125 - 320 PLN
XVIII Wroclaw Industrial Festival @ STARY KLASZTOR | Wrocław | Województwo dolnośląskie | Polska

Covenant (OFFICIAL) (exclusive VINTAGE SHOW / SE)
Lustmord (USA)
Test Dept (UK)
Sex Gang Children (playing „Song and Legend” / UK)
Negativland (USA)
Vomito Negro (B)
Ah Cama-Sotz (B)
Andrew Lagowski / SETI (UK)
Croatian Amor (DK)
JUDE (PL)
Damien Dubrovnik (DK)
MOON FAR AWAY (RUS)
Imperial Black Unit (F)
GEOGRAPHY OF HELL (F-USA)
Lussuria (USA)
TRYP (PL)
ZENIAL (PL)
Sylvgheist maëlström (F)
KOMMANDO (D)
Am Not (UK)
ACL (UK)
Kontinent (PL/UK)
Contemplatron (PL)
DREN (PL)
Anti-Terror (PL)

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

18 lat w większości krajów oficjalnie świadczy o pełnoletniości i wiąże się z otrzymaniem „dowodu tożsamości”. Większość tu obecnych, wie doskonale że historia festiwalu jest znacznie dłuższa. O swoją tożsamość WIF nie musiał się nigdy martwić. Różnorodność, otwarcie na nowości, przy jednoczesnej dbałości o korzenie, to jedne z głównych wartości corocznych listopadowych spotkań we Wrocławiu. Podkreślenia godne jest to, że WIF cały czas jest w stanie zaskoczyć, ukazać coś niespotykanego, nieprzewidywalnego. Oferta tegorocznego Wrocław Industrial Festival nie powinna pozostawić niedosytu. Reprezentowane są tu wszelkie odcienie muzyki określanej słowem na „I”. Poznamy debiutantów oraz ujrzymy grupy legendarne. Po raz pierwszy w Polsce pojawi się Negativland – projekt, nie będący nigdy „industrialnym” – jednakże postawą i metodami twórczymi stojący jak najbardziej wśród prekursorów ruchu. Goth na WIF? Industrial i gotyk nie są od siebie oddalone. Skład wielu festiwali, przekrój ich publiczności dowodzi pokrewieństw oraz (niekiedy) analogii estetycznych. Gotycyzm jako kulturoznawczy termin, funkcjonujący przede wszystkim w historii literatury i sztuk wizualnych, jak najbardziej wydaje się uzasadniony w kontekście industrial. Szczególnie wartościowa wydaje się wizja gotyku, zaprezentowana przez Alexandra Nyma w doskonałym kompendium Schillern Des Dunkel. Dobrze się stało, że gościem festiwalu są esencjonalni Sex Gang Children, a nie którzyś z kolei epigoni Sisters Of Mercy.
WIF jest miejscem spotkań, wymiany poglądów czy też towarów, dla innych Sala Gotycka jest terenem autoprezentacji i ideowej demonstracji. Okazuje się, że nawet w tak hermetycznych i zdawało by się impregnowanych na zmiany gatunkach jak power electronics, możliwy jest dziś progres i jakość, mam na myśl grupy które w tym roku zobaczymy czyli: Kommando, Am Not czy Kontinent. Wrocławski festiwal to całe spektrum różnych sposobów na relację z widzem, na budowanie atmosfery i ekspresję. Gatunkowym purystom wydaje się to kontrowersyjne, lecz ruch i taniec nigdy nie były w industrialu tabu. Dlatego obecność Lustmord obok Covenant nie wydaje się tu dysonansem. Obecność grup electro EBM, zarówno legendarnych jak Vomito Negro, czy też zupełnie świeżych jak Imperial Black Unit stanowi adekwatną dawkę rytmiki dla ciała i umysłu.
Większość grup industrialnych unika jakiegokolwiek zaangażowania politycznego. W sztuce nie da się jednak uciec od polityki. Albo posiada się idee, albo inni prokurują je dla nas, instrumentalizując naszą twórczość. Nazbyt często nie odróżnia się prowokacji od afirmacji. Przedmiotem rewizji staje się sztuka, cenzuruje się artefakty, ich twórcy karani są ostracyzmem lub jawną agresją. U źródeł kampanii tkwi fałsz, że zabraniając określonych reprezentacji usunie się ich istnienie w realnym świecie. Celem zniszczenia są ci, którzy zadają pytania. Publicystyczne donosy, medialne nagonki na artystów oraz ideologiczne polowania na wolną myśl i sztukę wynikają z tchórzostwa i umysłowego lenistwa. Objawiają się akcjach przywołujących na myśl metody rewolucji kulturalnej w Chinach lub absurdy epoki stalinowskiej. Otaczający nas świat a raczej wycinek świata, który niektórym wydaje się centrum, jest permanentnie zmieniającym się tyglem, którego przyszłość, stabilność i bezpieczeństwo stoi dziś pod znakiem zapytania. Jako jedna z konsekwencji punkowej rewolty lat 70. zespolonej z radykalnym post awangardowym eksperymentem estetycznym, industrial często dystansował się od ideologii 1968. Kulturze industrialnej obce były postulaty starej rewolucji obyczajowej, które urosły do miana obowiązującej normy. Odległa od głównego nurtu, nie dołącza do koncesjonowanego przez popkulturę, kolorowego „buntu”. Truizmem powtarzanym do znudzenia może wydać się zdanie: industrialna kultura, to nie typ muzyki czy brzmień, lecz postawa. Industrial w dużej mierze jest muzyką kulturowego survival. Antymuzyka, pozbawiona hamulców antysztuka, wiwisekcja otaczającego nas szaleństwa nie oczekuje na aplauz. Nie należy zapominać, że dojrzałość kultury industrialnej oznacza także szczególnego typu refleksję. Postawę bliską tej, jaką przybrały wieki temu rzygacze [gargoyle] z wież katedry Notre Dame, obserwujące z politowaniem coraz intensywniejszą mass histerię Zachodu. Żyjemy w czasach absurdalnej nadprodukcji muzyki, sztuk wizualnych itd. Zmysł selekcji jest dziś nader ważnym, cennym darem. Gdybyśmy chcieli słuchać jedynie muzyki dark ambient, gwarantuję że już teraz moglibyśmy zaprogramować stream, który mógłby być odtwarzany non stop, aż do momentu śmierci każdego z nas, a poźniej nawet na naszym pogrzebie. W tym kontekście selekcja tegorocznego WIF zdaje się jeszcze bardziej wartościowa.
/W. Skok/

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

In most countries, 18 years of age is officially recognised as the age of adulthood and involves obtaining an „identity card”. Most of you present here know that the history of the festival is much longer. WIF has never had to worry about its identity. Diversity, openness to novelty, and respect to the roots are some of the main values underpinning the annual November meetings in Wrocław. It must be emphasised that WIF is still capable of surprising its audiences by showing uncommon and unpredictable things. The offer of this year’s Wrocław Industrial Festival shouldn’t leave you unsatisfied. All shades of music described with the “I” word are represented here. We will meet newcomers to the scene and also see legendary groups. We will see Negativland for the first time in Poland. Even though the project has never been “industrial”, its attitude and the creative methods it applies make it one the movement’s forerunners. What about goth music at WIF? In fact, industrial and goth are not far apart. The line-up of many festivals and the cross-section of their audiences prove their affinities and (sometimes) aesthetic analogies. Gothicism as a term used in the field of cultural research, predominantly in the history of literature and visual arts, seems to be perfectly justified in the context of the industrial culture. The vision of the goth scene presented by Alexander Nym in his excellent compendium entitled Schillern Des Dunkel seems particularly valuable. It’s a good thing that the essential Sex Gang Children have become the festival’s guests, instead of some Sisters of Mercy epigones. WIF is a place for meetings and exchange of views or goods, and for some, the Gothic Hall is a space for self-presentation or ideological statements. It turns out that even in genres so hermetic and seemingly impervious to changes as power electronics, progress and quality are possible today, which I believe is attested to by some of the groups we’re going to see this year, namely Kommando, Am Not, and Kontinent. The festival in Wrocław is a broad spectrum of different ways to relate to the audience, build atmosphere, and express things. It seems controversial to the genre’s purists, but movement and dance have never been seen as taboo by the industrial culture. Given that, the presence of Lustmord next to Covenant doesn’t appear to be a dissonance here. The presence of electro EBM groups, both legendary, such as Vomito Negro, and completely fresh, like Imperial Black Unit, will provide an adequate dose of rhythm for the body and mind alike. Most industrial groups avoid any political involvement. In art, however, you can’t escape politics. Either you have ideas or others fabricate them for you, thus making your work an instrument of their agenda. Provocation and affirmation are all too often indistinguishable. Art is becoming the object of revision, artefacts are being censored, and their creators are being ostracised or exposed to outright aggression. At the root of the campaign is the false premise that certain representations’ existence in the real world will be removed by means of prohibition. The object of destruction is those who ask questions. Journalistic denunciations, media smear campaigns against artists, and ideological hunts for free thought and art result from cowardice and mental laziness. They are manifested in actions reminiscent of the methods of the Chinese Cultural Revolution or the absurdity of the Stalinist era. The world around us, or rather the part of the world which some people believe to be its centre, is a constantly changing melting pot, whose future, stability, and security are now uncertain. As one of the consequences of the punk rebellion of the 1970s combined with a radical post-avant-garde aesthetic experiment, the industrial genre has often distanced itself from the ideology of 1968. The demands of the old moral revolution, which had grown to become a binding norm, were alien to the industrial culture. Far from the mainstream, it doesn’t join the colourful „rebellion” licensed by pop culture. The sentence “the industrial culture is not a type of music or sound but an attitude” may seem to be a cliché repeated ad nauseam. Industrial is, to a great extent, the music of cultural survival. Anti-music, restraintless anti-art, and a vivisection of the madness surrounding us don’t await applause. It must be pointed out that the maturity of industrial culture also means a special kind of reflection. An attitude close to that adopted centuries ago by the gargoyles from the towers of the Cathedral of Notre-Dame de Paris, observing with pity the increasingly intense mass hysteria of the West. We live in times marked by absurd overproduction of music, visual art, etc. A flair for selecting things is a very important and valuable gift today. If you wanted to listen to only dark ambient music, I guarantee that you could now program a stream to continuously play until the death of each of us, and then even at our funerals. Given that, the line-up of this year’s WIF seems to be even more valuable.
/W. Skok/

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

Miejsce / Venue:
Sala Gotycka/ Stary Klasztor. ul Purkyniego 1, Wrocław
Gothic Hall / Old Monastery. 1 Purkyniego street, Wroclaw

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

BILETY

KARNET:
320 PLN (dostępne do 21.10 albo wyczerpania puli)

BILETY JEDNODNIOWY
piątek, sobota, niedziela:
125 PLN (przedsprzedaż ) / 145 PLN (w dniu koncertu)
czwartek:
25 PLN (dostępne tylko na bramce)

bilety do kupienia w: https://sklep.industrialart.eu
info: sklep@industrialart.eu

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

TICKETS

PRICES:
4 DAY WIF PASS:
80 Euro (till 21.10 or early exhaustion of the pool)

ONE DAY TICKET

Friday, Saturday, Sunday:
30 Euro (pre sale) / 35 Euro (at door)

Thursday:
6 Euro (at door only)

available at: https://shop.industrialart.eu
tickets info: sklep@industrialart.eu

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

organizator/promoter : Industrial Art
contact: Maciek Frett
wif@industrialart.eu

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

Projekt dofinansowany przez Gminę Wrocław

[[[[[[[[[[[[]]]]]]]]]]]]

OFFICIAL WEBSITE:
http://industrialart.eu/wroclaw-industrial-festival/18-wroclaw-industrial-festival